dumle blog

    Twój nowy blog

    .Abstrakcja

    1 komentarz

    Ostatnio zamieściłam taki śmieszny (wg. mojego prywatnego odczucia, tudzieć subiektywnej opinii) obrazek. Pod nim napisałam, że dopadła mnie abstrakcja i że jutro wyjaśnię dlaczego. Ale to jutro przeciągneło się do paru dni. Chyba pojęcie czasu, albo raczej pojęcie „jutra” wydłużyło mi się. O ile? To zalezy od potrzeby. W stosunku do relacji z koncertu Necro było to 5 dni, a jeżeli patrząc na informację patronacką, to już ponad tydzień.
    Staram się ogarnąć i zacząć wszystko liczyć w minutach, a nie w odstępach w jakich przyjeżdza autobus, czy w jakich przemieszczam się z domu do pracy, z pracy do domu, z domu do biblioteki, z biblioteki na piwo, z piwa do komputera, od komputera do komputera, [ostatnio tego punktu nie ma], czy z uczelni na impreze, a z imprezy w głęboki, nocno-autobusowy sen.
    Dodatkowo stwierdzam, że „dzisiaj”, się skraca. Skraca się do tego stopnia, że z niczym się nie wyrabiam, a jak już nawet odnajdę chwilę na wyrobienie się, to popadam w kolejny niekontrolowany sen, albo ogólne zniechęcenie do działania.
    Wynikać to może z tego, co dzieje się dookoła mnie. Ogólnie, to w tle dzieje się za dużo. Zbyt wiele osób, informacji, a raczej tego szybko przewijającego się tła.
    Bo czym są cienie z przeszłości i przyszłości (hmm zbyt patetycznie to zabrzmiało)? Chyba niczym specjalnym, ale zawsze czymś, co może zburzyć, lub nadszarpnąć Twój poukładany (chociaż, to za duże słowo) świat.
    No i oczywiście nieustannie przewijający się temat hipokryzji. Tak, tak – kiedyś już o tym pisałam. Wtedy świat wydawał mi się bardziej czarno-biały. Teraz też mi się w sumie taki wydaje, ale może nie aż tak bardzo jak kiedyś.
    Czym kierują się ludzie, którzy tak radykalnie zmieniają zdanie (które dodajmy, wcześniej bronili jak przysłowiowe lwice swoich młodych)? Co musi urodzić się w głowie , żeby robić coś totalnie innego niż się ogółowi mówi?
    Ja wiem, że tylko krowa nie zmienia zdania. Dlatego mogę być taką trochę-krową. Fakt, ja też miałam zagrania na hipokrytkę. Ale czym jest zmienieni zdania, o człowieku w kategoriach koleżeńskich, a czym jest odbudowanie kontaków, po serii chorych i niezrozumiałych sytuacji, kłamstw i intryg?
    Trochę mnie to boli, mimo, że życzę większości jak najlepiej.
    Ale z butami to mi się proszę już w życie nie wpierdalać.
    A poza tym co? Będę lepić z modeliny, bo to uspokaja. Dlatego też hejże ho, po modeline by się szło.
    Naszło mnie na Łonę, bo cudowny chłopaczyna jest. Po koncercie z The Pimps, chyba w końcu zrozumiałam, że nie wszystko, co jest polskim rapem, jest takie beznadziejne.

    I znowu powraca też:
    .The Shape of Broad Mind – Electric Blue.

    .Mu!

    2 komentarzy

    Dzisiaj wzięło mnie na abstrakcję.

    dawaj hajsy!

    A dlaczego? Wyjaśnię jutro.

    .The Foreign Exchange – Daykeeper (feat. Muhsinah)

    .63 dni chwały

    1 komentarz


    Bez zbędnego patosu, gadania i łez. Zawsze w sercach. Posłuchajcie, bo warto.
     


    Lao Che – Koniec

    .Truli lowe?

    3 komentarzy


    Genialne ;) niesamowicie mnie rozbawiło.
    From acrylicana.deviantart.com

    .Jay Electronica – Renaissance Man (Produced by J Dilla) (Feat. Tone)

    Zacofanie i głupota niektórych ludzi, może być nie tylko smutna i przykra, ale bardzo często też zabawna i niesamowita. Przez brukowce, tandetne seriwsy internetowe i nędzne, plotkarskie programy telewizyjne ludzie zaczynają żyć życiem naszych „Selebritis” i czasami zatracają granice. Zresztą sami sprawdzie o co mi chodzi. Od razu zaznaczam, ze historia jest autentyczna i miała miejsce całkiem niedawno.

    M1: ładna polewke miałysmy z Aga, na Historii siedziałysmy przed ‚króliczkiem playboya’ :D
    M1: jaka ona jest przykra :D

    M1: masakra :D
    *M: a ta laska to chyba ma cos z glowa :D
    M1: ma cos z głowa na 100%
    M1: a ta laska ostatnio stwierdziła, ze doda jest jest idolką
    *M: masakra
    M1: i ze zakochana jest w Pudzuanie :D
    *M:<lol2> zartujesz?
    M1: że ona go traktuje jak swojego chłopaka
    M1: że w domu rozmaawia z rodzicami czy chca takiego zięcia
    M1: ojciec mowi ze za gruby, a matce sie podoba
    M1: czaisz? takie texty
    M1: :D
    M1: albo mowi „babka jak oglada taniec z gwiazdami to mowi do mnie – zobacz jakie on ma PLERY, i ty go chcesz? a ja mowie ze tak bo jest takie słoooodki”
    M1: <co jest>
    M1: ja myslalam ze jebne :D
    *M: o ja …. nie mam słów
    *M: co ona bredzi, ale serio to nie jest nomralne :D
    M1: jej trzeba posłuchac i nagrywać :D
    M1: no nienormalne
    M1: ona mowi ze juz go uznaje za swojego chłopaka
    *M: :D matko hahaha
    *M: za super ciężki przypadek 
    M1: ze nosi jego zdjęcie wycięte z gazety w portfelu tak jak sie nosi zdjecie meza :D
    M1: i ze baby z tesco zagladaja jej do portfela jak płaci :D ahaha
    *M: w sumie gabarytami to do niego pasuje 
    *M: a hahahaha
    *M: ma dziewczyna ten fejm, a co
    M1: i pyta sie mnie „jak myslisz co by zrobił pudzian jakbym poszedła do niego i zaprosiła go na piwo?”
    M1: <hahaha>
    *M: hahahahahaha
    M1: i ze ona wcale nie chce zeby został jej mezem, jej wystarczy zeby mogła sie u siebie na wsi z nim pokazac ze 2 razy :D
    M1: bosz
    M1: płakałam prawie
    *M: było jej wkrecić, że na bank by się zgodził
    *M: się popłakałam
    M1: a myszlisz ze co jej powiedziałam? <hahaha>
    *M: co jej się roi w tej głowie, to nawet najstarsi badacze nie wiedzą
    *M: a haha wredoto :D
    *M: dobrze!
    M1: powiedziałam zeby wysyłała smsy na publiczsoc do tanca z gwiazdami puki on jeszcze jest i bedac na widowni rzuciła mu miśka z numerem telefonu :D
    M1: ahahaha
    *M: powiedz jej, ze może dla niego upiec ciasto, tak jak ostatnio zrobiła to pani Władysława z Kopytkowa Dolnego
    M1: ahahahaha :D
    *M: nawet na wizji to pokazali, to ciasto :D
    *M: serio, serio
    M1: nieźle :D:D:D
    *M: pewnie sam je wpierdzielił 
    M1: ona pewnie by to zrobiła :D
    M1: mowiła ze juz sie dowiedziała gdzie tanczy do programu, gdzie chodzi na siłownie :D
    M1: i do jakiego klubu
    *M: albo niech zamówi taki duży tort dla niego i wyskoczy z niego w stroju króliczka playboya :D bankowo ma tkai w szafie
    M1: pewnie wyczytała na poudelku :D
    M1: ahaha
    *M: pewnie czatuje w krzakach na niego :D
    M1: daj spokoj ona ma jakas obsesje :D
    M1: naprawde gadała o nim jak o swoim facecie :D
    *M: ja jej mogę trochę zdjęc z pracy przynieść, stane się jej największą przyjaciółką :D
    M1: ahahahaha :D
    *M: to się nazywa jakoś? 
    M1: na 100%! :D
    *M: psychoza?
    *M: nee
    M1: pudzianofaza :D
    *M: urojenia pierwszego stopnia :D
    *M: ciekawe czy ma koszulkę nocną z Pudzianem 
    M1: hah
    M1: na 1 wykładzie ten koles do niej zeby liste zrobiła
    M1: bo siedziała na koncu
    M1: a ona „tzn mam wzisc kartke i napisac nazwiska? ale ja nie znam wszytskich” :D
    M1: załuj ze Cie nie bylo :D
    *M: i czy jej wyświechtany misio z którym do dzisiaj śpi ma na imię Mariuszek czy już Pudzianek 
    *M: <lol> o looosieee :D
    *M: ona jest moją mistrzynią
    *M: różowy pas karate dla barbie :D
    M1: ja nie wiem jak ona sesje zaliczyla :D
    *M: osiągnęła piąty dan głupoty :D
    *M: jak? jak? bystra jest ona :D
    *M: tylko się dobrze maskuje 
    M1: ahaha :D
    M1: jak doda :D
    *M: nikt się na niej nie pozna
    *M: dokładnie jak jej idolka
    M1: powiedziała ze jakby jej zapłacili tyle ile ma kasy doda i miałaby taka sławe to tez by loda robiła na plakacie :D
    *M: aaaaaaa hahahahhahahaha
    *M: umarłam, umarłam !
    *M: co za gamonica z niej 
    *M: a za plakat Pudziana to co zrobi?
    M1: ahahahah :D
    *M: bo może się przejdę do Bravo Sport i popytam czy nie mają
    M1: zesika sie na rozowo :D
    *M: o haha :D opór 
    M1: nie no mocna jest :D trzeba czesciej koło niej siadac
    *M: tak! na następnym zjedzie będziemy za nią siadać
    M1: bo bylam na maxa zaspana i znudzona ale jak jej posłuchalam 10min i poznij zaczełam ja podpytywac to sie na maxa rozbudzilam :D
    *M: wezmę dyktafon włączę :D
    *M: hahaha :D dobra opcja, podoba mi się 
    M1: dobra :P
    M1: dosc newsów :D
    *M: później wrzucimy to na youtuba, pudelka, pomponika, debilika jako zwierzenia upadłej artystki i zgarniemy masę kasy
    *M: o łeee :D szkoda, że to już koniec
    M1: <hahaha>
    M1: dobre dobre! :D
    *M: Jestem z Pudzianem…ale tak na serio to nigdy mnie nie widział – widzisz te nagłówki gazet? :D

    .Despot – Crap Artists

    Wspieramy ową akcję ;)Wspieramy ową akcję ;)

    Oto niezwykle interesująca rozmowa telefoniczna – rozbawiło mnie to do łez, ale dla zachowania pewnych zasad, nie podam, kto z kim rozmawiał ;)

    X: I siedzę sobie tam wczoraj i dostałam do ręki różdżkę- taką różową, zakończoną ogromną różową gwiazdą, z różowymi wstążeczkami – urocza była.
    X: Niesamowicie mi się spodobała, też taką chcę…
    Y: O haha, ojej kupie Ci taką kiedyś
    X: Tak?
    Y: Tak, kupie i będziesz czarować.
    X: Dobrze, to ja to gdzieś zaraz zapisze.
    Y: Nie zapomnę- zobaczysz.
    X: Super.. a wiesz, co? Tam w zestawie był jeszcze skrzydełka do kompletu- też różowe.
    Y: Hahaha, będziesz biegała w tych skrzydełkach, z różdżką w ręku…., będziesz prawdziwą czarodziejką… i będziesz ciągnąć … (…)
    X: … co będę robić?
    Y: …
    X: A hahahahahahahahaha <i tak długo, długo>
    Y: O jeju… hahahahhahaha
    X: Przegiąłeś.

    Rozmowa umarła, a raczej rozmówcy nie mogli z siebie więcej wyksztusić niż wesołe ha ha ha ;]

    .The Pharcyde – Drop  

    Fubu: jaka wrona ;/?
    Margolcia: czaisz? zaatakowała mnie wrona 
    Margolcia: przed wejsciem do pracy
    Margolcia: ide, a tu ciach cos mnie w tyl glowy
    Margolcia: odwracam sie,a to ptaszystko ;D
    Fubu: :D
    Margolcia: kurwa, ale sie przestraszylam
    Margolcia: szybko spieprzalam :D
    Fubu: ale tak dziobem?
    Margolcia: nie
    Fubu: moze to byl on – Wron
    Fubu: i chcial Cie wiesz..
    Margolcia: albo skrzydlem, albo łapą
    Fubu: :D
    Margolcia: nie, to byl WIRONE ;D
    Fubu: hahaha
    Margolcia: zeby Ciebie nie chcial czasem :lol2:
    Fubu: glupia!
    Margolcia: :lol2:
    Fubu: wrony nie maja łap :D
    Fubu: hahahahaha
    Margolcia: haha szpony ;PP
    Margolcia: chuj z nimi
    Margolcia: boli mnie glowa teraz ;PP
    Fubu: łapą albo skrzydłem ;D hahahahahahaha
    Margolcia: to była zmutowana wrona :D
    Fubu: szkoda ze nie napsiałaś, że albo łapą, albo nogą :D
    Margolcia: chodzilo mi o nóżki
    Margolcia: tzw szpony
    Margolcia: bo one mają nóżki zakonczone stópkami, co sie zwą szponami :lol2:
    Fubu: nóżki? :D hahaha
    Margolcia: :lol2:
    Fubu: umieram
    Margolcia: no kurwa, maja gice
    Fubu: aahahahahahahahaha prosze Cie juz przestan opisywac dolne konczyny wrony, bo mnie zwolnia z roboty :D
    Margolcia:  na rzęsach? :D
    Fubu: na kurzej stopie :D
    Margolcia: na chuju stoi,a nie na kurzej stopie ;]
    Fubu: Głos: m.in. ochrypłe, szorstkie krakanie „kree”.
    Fubu: :D
    Margolcia: sreee, wpadło to na mnie
    Margolcia: nawet nie wie, jaki teraz ma fejm przez to
    Fubu: od dzis bede Ciebie wolal jak wrona :D
    Margolcia: a wrona woła ;> 
    Margolcia: myslałam, że kracze ;>
    Fubu: wrona kracze ja bede wolal
    Margolcia: a nie krakał ;>
    Fubu: eej! kkrrraaa !! :D
    Fubu: był juz czubaka :D
    Fubu: teraz bedzie wrona
    Margolcia: ;> jednak wątpię w Twoje zdrowie psychiczne 

    .Animate Objects – El Dorado

    Pewien Pan
    chciałem tylko napisać, że powinnać częściej pokazywać ciało ej. byłem na blogu i aż tak mnie poruszył to Twoje foto, heh
    Pewien Pan
    pis
    margolcia
    elo , jakie ciało na jakim blogu ;>
    Pewien Pan
    na tym Twoim fotoblogu
    margolcia
    ale ja nie mam jakiegos rozneglizowanego zdjecia hmm
    Pewien Pan
    ale i tak widać cycki co nie
    margolcia
    to chyba nie moj fotolog ;>
    Pewien Pan
    jeszcze za słabo Cię znam abyś mi takie wysyłała. jeszcze mnie zdemoralizujesz
    Pewien Pan
    o kurwa
    margolcia
    ;>
    Pewien Pan
    sorry, chyba napisałem do kogo innego
    margolcia
    brawo ;]
    Pewien Pan
    to kim Ty jesteś?
    margolcia
    margolcia
    Pewien Pan
    fuuuuuuuuuuuuuuck
    Pewien Pan
    ale ze mnie przypałowiec
    Pewien Pan
    just forget it
    margolcia
    :]
    Pewien Pan
    pojebały mi się osoby
    margolcia
    czego tu wymagac, jestes tylko facetem

    No właśnie, czego tu wymagać? ;]

    .Metro – J.O.B. (feat. Skill Mega, LWC and DJ Haem)

    Znam już uzasadnienie swojej niechęci do chodzenia na uczelnie. Trochę to dziwnie zabrzmi, ale nie wiem czy właściwie już za parę dni będę miała gdzie chodzić, bo dzieją się rzeczy nadprzyrodzone i niemożliwe – tak mi się przynajmniej wydawało. Początkowo oczywiście.
     W każdym bądź razie stoję o krok od przepaści, która nazywa się kolejnyrkowplecy.
    Jakoś sobie tego nie wyobrażam i się tak łatwo nie poddam, bowiem nie ja nawaliłam, tylko władze uczelni.
     Zresztą chyba już nic mnie nie zadziwi. Mam tylko nadzieję, że po tej fali plotek, zamieszania i paniki usłyszymy, że będziemy mogli zaliczać semestr, a później, co prędzej spierdalać hen w dal.
    Tak, to pewne, że nie chce mieć nić wspólnego z moją szkołą Wszystkiego najlepszego amen.
     W całej tej sytuacji, budujący był fakt, że ludzie z mojego roku, okazali się bardziej ogarnięci niż myślałam.
    Nastąpiła jakaś turbointegracja, co chyba każdemu pomogło przetrwać zjazd w miarę normalnej atmosferze.
    Ja sama, po powrocie do domu, stwierdziłam już na wejściu, ze nie widzę innej opcji jak wypić dużo, dużo jakiegoś dobrego alkoholu, by móc spokojnie zasnąć.
    I to mi się udało. Wypiłam prawie cała butelkę, białego wina. Bardzo pysznego, bo grzanego.
    Nie wspomnę już nawet o licznych telefonach od Sibusia, który chciał koniecznie posłuchać jak mi się słabo składa zdania, a jeszcze słabiej mi je się wymawia.
    A najwspanialszym zakończeniem tego weekendu jest dzisiejszy brak kaca.
    Stan wspaniały i godny powtórzenia w tym tygodniu.

    .Cannibal Ox – Angels & Insects (Ft Kasm)


    • RSS