dumle blog

    Twój nowy blog

    Wpisy, których autorem jest dumle

    Lista najczęściej słuchanych utworów w 2010 (pod względem ilości odsłuchów króluje w tym roku muzyka z Anglii:

    Underworld – Born Slippy
    The streets – Blinded by the lights (nero remix)
    Basement jaxx – Dracula
    Flying Lotus – Nose Art
    Lorn – Greatest Silence
    The xx – Night Time
    James Blake – Limit To Your Love
    Arcade Fire – The Suburbs
    DJ Shadow – Organ Donor
    Korn feat Disturbed – Forsaken
    Joy Division – New Dawn Fades
    S.maharba – Briefcase Found
    Rusko – Hold On (ft. Amber Coffman)
    The Roots – Right On feat. Joanna Newsom & STS
    BK-One – Here I Am Ft Phonte Brother Ali & The Grouch
    Santigold – Unstoppable
    jj – Ecstasy
     Dobry Jezu DNB Remix
    The Glitch Mob – Bad Wings
    Fever Ray – When I Grow Up
    Hands Around My Throat – Death In Vegas
    Joy Division – She’s Lost Control
    I Blame Coco – Quicker (Rack N Ruin Remix)
    Audioslave – Like A Stone
    Moderat – Rusty Nails
    The Smashing Pumpkins – The Fellowship
    Lorn – Void I
    Joy Division – Transmission
    The Avalanches – Frontier Psychiatrist
    Freeland – Do You
    Moderat – A New Error
    Pezet Malolat – Nagapilem Sie (Feat. Malpa)
    Jungle Brothers – The Promo
    TOKiMONSTA – Death By Disco
    Małpa – 5 element
    Joy Division – Love Will Tear Us Apart
    Darkstar – Gold
    Caspa – Wheres my money
    Bilal – Free
    Its like that – Run DMC
    Evil Nine – Stay Up
    Prodigy – Out of space
    Duck Sauce – Barbra Streisand
    Joy Division – Warsaw
    Memoryhouse – Caregiver
    The Greenhornes – There Is An End
    Modeselektor – The Dark Side of the Sun (feat. Puppetmastaz)
    Little Dragon – Blinking Pigs
    The Prodigy – Omen (Noisia Remix)
    Vex’d – Heart Space (feat. Anneka)
    The xx – Shelter (Tiga Remix)
    Shape Of Broad Minds – Electric Blue
    The xx – You Got The Love (The XX Remix)
    Reading Rainbow – Wasting Time
    Delphic – Clarion Call
    Noisia – Alpha Centauri
    Modeselektor – Black block
    Beyoncé – Why Don’t You Love Me
    Mulatu Astatke – Yčgellé Tezeta
    T-raperzy Znad Wisły – Erodisco
    The Glitch Mob – DRINK THE SE
    The Qemists – S.W.A.G.
    Cassius – I Love You So
    Mux Mool – Wax Rose Saturday (Remux Edit)
    MGMT – Kids
    Metaform – OCD
    Pyskaty – Bez granic
    Burial & Four Tet – Moth
    Małpa – Wszyscy kłamią (+Wergawer, The Returners)
    Kid Cudi – Memories
    TłustyKot & DJ Bidi – Sposoby (feat. Małpa, prod. Oliwa)
    Moderat – Rusty Nails (Shackleton Remix)
    Foreign Beggars – Contact

    gastrodrama ang., przedstawienie teatr., w którym jedzenie odgrywa znaczną rolę, zwł. kiedy widownia uczestniczy w spektaklu jedząc.
    Etym. – fr. gastronomie ‚sztuka kulinarna’ z gr. gastēr ‚brzuch; żołądek; macica’; zob. -itis; -nomia.

    .Death in Vegas – Hands Around My Throat

    turystyka - podróźowanie, do końca XVIII wieku — termin „wędrowiec” (wł. „peregrini”), – zjawisko „grand tour”, – łac. „tornus” — ruch obrotowy, okrężny, odnoszący się do zmiany pobytu osób, – franc. „tour” — okrężna wędrówka, podróż, wyścig z powrotem do miejsca z którego się wyruszyło (Tour de France), – franc „tourisme”.

    Dzisiaj w pionie.

    .Mr Chop – Zoid

    turystyka - podróźowanie, do końca XVIII wieku — termin „wędrowiec” (wł. „peregrini”), – zjawisko „grand tour”, – łac. „tornus” — ruch obrotowy, okrężny, odnoszący się do zmiany pobytu osób, – franc. „tour” — okrężna wędrówka, podróż, wyścig z powrotem do miejsca z którego się wyruszyło (Tour de France), – franc „tourisme”.

    Dzisiaj w poziomie.

    .Muse – Time is running out

    retrospekcja rozpatrywanie, przypominanie sobie minionych wydarzeń, przeżyć psych.; lit. nawrót do przeszłości zakłócający tok opowieści.

    .Flying Lotus – Nose Art

    rekreacja przest. wytchnienie, odpoczynek, rozrywka; dawn. pauza w szkole, wakacje.
    Etym. – łac. recreatio ‚powrót do zdrowia, sił’ od recreare ‚odtwarzać; uzdrawiać; zob. re-; kreacja.

    .Foreign Beggars  – Black Hole Prophecies Feat DJ Vadim

    rewerencja przest. szacunek, poważanie; dawn. okazywanie czci, ukłon.
    Etym. – fr. révérence ‚uszanowanie; ukłon, dygnięcie’ z łac. reverentia ‚głęboki szacunek; cześć’ od reverēri ‚czcić, poważać’; zob. re-; verēri ‚czcić; bać się’.

    http://www.rodaknet.com/IMAGES/KROK%20LARGE/images/pogrzeb_marszalka.jpg

    Paralela porównanie; zestawienie (cech podobnych, analogicznych).
    Etym. – gr. parallēlismós ‚zestawienie, porównanie’ od parállelos ‚równoległy’; zob. para-; allēlōn ‚nawzajem’ od állos, zob. alopatia.

    Wracając na chwilę do historii z roku 1935 w kontekście wczorajszego dnia nie da się ukryć, że nastąpił paralelizm.
    A co jest analogicznego w decyzji o pochówku pary prezydenckiej na Wawelu do sytuacji z przed ponad 70 lat?
    Otóż i wtedy i dzisiaj decyzja o pogrzebie w Krakowie podzieliła społeczeństwo i wywołała skandal w skali całego kraju.
    W trzydziestym piątym sprawa dotyczyła Marszałka Piłsudzkiego, którego miejsce pochówku wywołało wiele protestów i głosów niezadowolenia, aby po chwilowym spokoju, w ostateczności przemienić się w awanturę dotyczącą przeniesienia ciała z krypty królewskiej do krypty pod srebrnymi dzwonami.
    Identyczna sytuacja zaczyna się tworzyć wokół  sprawy zmarłej tragicznie pary prezydenckiej, która paradoksalnie ma spocząć właśnie obok Marszałka.
    Czemu nie potrafimy uczyć się na błędach historii? W tym wypadku każdemu, zmarłemu po Kaczyńskim prezydencie należy się miejsce na Wawelu. Dlaczego w naszym kraju nie ma ustalonego protokołu gdzie i kto powinien być chowany – tu rozwiązałoby wszelkie spory. W sumie nie ma się czemu dziwić – nikt wcześniej nie zadbał o to, by ustalić, że prezydent nie powinien podróżować razem z całym swoim gabinetem, generalicją, szefem BBN, szefem IPN, szefem NBP czy innymi, znaczącymi postaciami naszego Państwa. 
     Czy wybór Krakowa na miejsce pochówku to była dobra decyzja, oceni historia. Wielu komentatorów zamiast skupić się na tym co się stało, zatrzymać się i wykorzystać chwilowy zastój do refleksji  rzuca się z pazurami na rodzinę prezydenta, a nawet na samego zmarłego, co wydaje się już czystą abstrakcją.
     Poczekajmy na oceny do końca żałoby. Niech zgasną znicze pod Pałacem Prezydenckim.
    Bądźmy normalnymi ludźmi, idźmy w stronę empatii (kiedyś bardzo modne słowo), a nie totalnej znieczulicy i ciemnogrodzkiego jadu.

    W moje ręce trafiła w końcu książka Artura Domosławskiego „Kapuściński non-fiction”.
    Podobno jest bardzo kontrowersyjnie. Przekonam się jak przeczytam.

    .Pyskaty – Bez Granic (feat. Fokus, Malolat, Łona…)

    http://www.muzaklub.com/galerie/s/slepa-wierzba-i-spiaca-k_1804.jpghttp://img1.fantasticfiction.co.uk/images/t1/t5159.jpghttp://img1.fantasticfiction.co.uk/images/t1/t5025.jpghttp://ksiazki.zaginiona-biblioteka.pl/wp-content/uploads/2009/07/norwegian-wood.jpg

    Napadło mnie coś. Niesamowicie napadło mnie na książki – znowu.
    Na chęć posiadania ich, czytania, dotykania okładek.
    Obcowania z nimi.
    Nie mam już miejsca na nie, nie wiem czy trzymać je w kuchni, czy może tam wynieść i pochować segregatory z notatkami.
    Jest jeszcze opcja trzymania ich w garderobie, między ubraniami.
    A może warto kupić kolejny regał i postawić go w przedpokoju?
    Cholernie ciężko z tym będzie – wiem, już jest ich sporo, a tu kolejne okładki uśmiechają się do mnie z długich półek w Empiku.
     Muszę koniecznie przestać tam chodzić, przeglądać internetowe księgarnie i oferty na allegro.

    W tym momencie czytam 3 książki na raz, a lista z dnia na dzień się zwiększa:

    1. Boris Akunin – Nefrytowy różaniec
    2. Anne Rice – Wampir Lestat
    3. Haruki Murakami – Ślepa wierzba i śpiąca kobieta
    4. Praca Zbiorowa – McSweeney’s. Najlepsze opowiadania t.2
    5. Praca Zbiorowa – Najlepsze opowiadania McSweeney t.1
    6. Stanisław Lem – Szpital Przemienienia
    7. Anonim – Oko księżyca
    8. Haruki Murakami – Norwegian Wood
    9. Anne Rice – Królowa Potępionych
    10. Markus Zusak – Posłaniec

    .Q4 – Demagogues (feat. Pax)

     Jakie to ciekawe, że w życiu można się na wszystkim zawieść. Dajmy na przykład świetnie zapowiadającą się książkę, albo początek długo oczekiwanej płyty. Wszystko jest dobrze, ale tylko do którejś kartki, albo któregoś utworu.
     Tak samo jest z ludźmi. Spotykasz ich, wydają ci się interesujący, niesamowici, wręcz mogą być dla ciebie przykładem.
     A po dłuższym przebywaniu myślisz sobie ‘Boże, co to za kretyn/kretynka” (i bynajmniej nie chodzi tu, o chorobę uszkodzenia tarczycy). „Dłuższe przebywanie” jest rzeczą względną. Raz są to 3 spotkania, a raz kilka długich lat.
     Ostatnio na fejsbuku pisałam swoje wynurzenia pod tytułem ‘nie chce mieć znajomych w ogóle, niż mieć wielu fałszywych’.
    Lud się dziwił, a ja się upierałam.
     Teraz wiem, że wypada to sprecyzować do instytucji przyjaciela. Mieć, a nie mieć.
     Znajomych można posiadać całe, dzikie tłumy, są potrzebni – żeby wyjść razem i dobrze się bawić, napić się, czy pogadać, o tym, co się dzieje dookoła. Tak zwane: żeby nie oszaleć.
     Nie obrażajcie się, ale tak jest. Wzajemne zależności nie czynią z nas wszystkich przyjaciół.
     I z częścią nawet bym nie chciała osiągnąć takiego stanu.
    Śmiejecie się, że jestem pamiętliwa zołza. No co mam poradzić. True.
     Jednak wiem, że dla przyjaciół chcę jak najlepiej, nawet kosztem innych.

    A tak poza tym : szczęśliwego nowego 2010.

     

    .Underworld – Born Slippy


    • RSS