Co tu dużo mówić. Bawiłam się wyśmienicie.
Pomimo tego, że:
a) Jedzenie było nie dobre
b) Sala była za ciasna
c) Muzyka momentami nie zachwycała

Spełniłam swój plan 3 letni ;D tj. zatańczyłam prawie, ze wszystkimi znajomymi mężczyznami ze szkoły ;) ;P
Łaa :) Zaszalałam. Wyszłam o 5:40 (szkoda troszkę tych 20, zmarnowanych minut).
Teraz zostały tylko wesołe wpomnienia, kilka kawałków, które wbiły mi się do głowy, pare fotografii i dziwne wrażenie, że to już koniec tych wspaniałych trzech lat.
Mam nadzieję, że jakoś to się wszystko dobrze ułoży, a dla zainteresowanych daję link z fotkami:

ZDJECIA 1ooDNIÓWKOWE