dumle blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 2.2005

    Po wczorajszym ataku postanowiłam zmienić troszke wygląd stronki :)
    Mam nadzieję, że się wam podoba pomimo tego, że jest różowa :P:P
    Wieczorem dopiszę normalną notkę, bo teraz mi sie nie chce :P
    ————————————
    22 lutego 2004r.

    Dodałam śliczny szablonik na stronę z komentarzami :)i szablon do księgi gości (ale, coś już się popsuło ^.^’)

    !! Drogi czytelniku przeczytaj notkę uwarznie i do końca :) !!

    „Heja :)

    Te notke chcialam poswiecic tylko jednej osobie, a mianowicie pewnemu terroryscie :P. Zwie sie Konrad i jest naprawde boski! Az mi troche glupio sie zwierzac z takich spraw w necie, ale naprawde jest to nietypowy samiec:> i chyba cos do niego czuje (nie badzcie zazdrosni:). Ma wlasny zespol, gra rock i wspaniale im wychodzi! Zamiescilam nowe linki oraz nowa kategorie:). Zapraszam do sciagania ich utworow jak dla mnie chlopaki maja potencjal i jak dalej beda pracowac to cos osiagna moze nawet na skale Nirvany. Ta muzyka ma cos w sobie. A kawalek „Pornografia” jest fajowy. Lubie sobie nucic te slowa „Pornografią owładnięty mózg mój młodzieńczy…”. Ma tez swoja strone o gekonach! zapraszam to wspaniale zwierzeta :). Kiedys sobie tez kupie gekona i bede taka jak terrorysta :).
    A poza tym nowa praca dostepna na deviantart. Pierwszy raz od baaardzo dawna narysowalam cos dla siebie :). A zgadnijcie dzieki komu…. ;).
    No wiec wracajac do mojego terrorysty:D
    to przez niego nie moge ostatnio spac w nocy… Leze do drugiej nad ranem nie mogac zasnac bo wciaz o nim mysle :). [Shiii!!;])
    Aha i Skra Bełchatów wygrali ostatnio! Wprawdzie przegrali pierwszego seta ale pozniej moj Szczerban pokazal klase :). Buziaki dla Szczerbana! (Roza caly czas wisi;).
    Wiec to by bylo na tyle.”

    autor: Konrad

    ::KOMENTARZ:Tak :] tą notkę napisał sam o sobie Terrorysta, który nazywa się właśnie Konrad :]
    Chciałabym zauważyć fakt, że wiele z powyrzej przedstawionych informacji jest fałszywa, więc spokojnie :)
    A w szczególności 3 zdanie :]
    Tak wiec dzięki niemu mam notkę (której nie chcialo mi się samej napisac), linki i skasowane komentarze :(
    No, ale nic :] Ja sobie to wszystko zapamiętam :] i zemszcze się póżniej :]

    Jest tak długa (bo około na 3 kartki w Wordzie), że napewno jej nikt nie przeczyta ;)

    |Part 1|

    Dość feralny dzień mnie dopadł.
    Nie ma netu.. ciekawe, co Ci mądrzy admini zrobią z tym faktem :/ :]
    Znowu będzie „A co się stało i jak to możliwe?” ech… szkoda gadać.

    ::Podsumowanie:Nie będzie tradycyjnych, co niedzielnych, nocnych rozmów na gadulcu- cóż, może trzeba w końcu zmienić przyzwyczajenia :P

    |Part 2|

    Innym nie ciekawym faktem jest przegrana Skry, z tymi dupkami z „Uranii” i to jeszcze 3:1 …poprostu żednada. Obydwie drużyny nie pokazały gry na wysokim poziomie, raczej widać było „festiwal błędów”.
    ALE TO I TAK NIE ZMIENIA FAKTU, ŻE JESTEM W CIĘŻKIEJ ROZPACZY :(((

    ::Podsumowanie:Czarna, głęboka rozpacz… Szczerban i tak dla mnie byłeś najlepszy :D !! A nie jakiś tam Papke :P ;)

    |Part 3|

    Co dzisiaj robiłam oprócz podejmowania prób naprawy komputera, [co zajęło mi około 3 godzin], słania bluzg na administratorów [w każdej wolnej chwili :]], umierania przez 2 godziny przed telewizorem pod czas meczu?
    Ano powiem Wam, że uczyłam się niemieckiego..tak, tak! Uczyłam się w ferie. Oglądałam też bzdurną telewizję, ale na dłuższą metę było to nie bezpieczne dla mojej psychiki i serca, z powodu emisji informacji sportowych :] Co ja jeszcze robiłam…? A tak! NUDZIŁAM SIĘ! …

    ::Podsumowanie:Czemu byłam przeziębiona i czemu na dworze jest tyle śniegu? :/

    |Part 4|

    A teraz siedzę i z nudów poprawiam po raz setny obiecany rysunek-i tak mi się nie podoba to, co stworzyłam :/
    Słucham Issac’ka Hayes’a-Walk on by, kilku kawałków Jay-Z, The Roots, i tego nowego jazzu, który wczoraj dała mi Quatre.
    Nie ma ani kawy, ani różowego szalika, ani klimatu, który zawsze mi towarzyszy w późnych godzinach nocnych.

    ::Podsumowanie:Ogólne znudzenie i brak klimatu zmuszają mnie do wcześniejszego pójścia spać
    :(

    |Part 5|

    Pozdrownia lecą do: Quatro- dzięki za sobotni wieczór i za przystankową filozofię :)) [If you going to San Francisco :D] : Kulik- za to, że próbujesz się zmienić :P : FreeQu- dzięki za pomoc przy drukarce :D i piątkową „imprezę” :P : Grzesio- za szczerość : Terrorysta- za terroryzowanie :P przynajmniej nie jest nudno :P : Nikson- za nieustanne złośliwości:P :

    —————||||||—————–

    14 lutego 2005r.

    Kolejny dzień bez netu.. Uff, może sobie odpocznę… Nie! Niestety mama dość szybko mnie

    obudziła, żebym koniecznie skontaktowała się z adminami.
    „Dzizus” tylko nie to :(
    Super walentynki się zapowiadają, a wspominając te zeszłoroczne to, aż żal ściska.
    Ubrałam się w swój różowy sweterek z napisem „Chicago” :P, różowy szalik, pod to kolejna wiązana różowa bluzka :D i w ten zgrabny sposób powstał typowo, walentynkowy, lecz nie banalny strój.
    Postanowiłam wyjść! I nie dać się dobić przez coś takiego jak syndrom „antywalentynkowy”.
    Wpadłam do Quatro, u której siedziała już Olcik :D a tam to się dopiero zaczęło :D
    Próbowałyśmy namówić Quatro, żeby rozpoczęła podbój serca pewnego pana M :)
    Ale jak to ona… nie chce się przekonać :/ holly shit!
    Nawet chciała mnie zmylić podając mi do picia herbatę z sokiem malinowym, ale nie! Ja nie dam za wygraną :P
    Następnie dopadłam jej kompa :D I od razu z głośników popłynęły słodkie dźwięki „Walk on by”.
    Klimat już gotowy :D Ale co to? Burczy już w brzuszku, więc czas na obiad. Pod tym pretekstem udało mi się wyciągnąć Quatro z domu.
    Kiedy już spełniłam swój obowiązek domowy ;) pojechałyśmy do Olcika, niestety Quatro ma problemy z psychiką i wyciągnęła mnie z autobusu 2 przystanki wcześniej, (przy czym wyrżnęłybyśmy wspaniałą glebę w wejściu do autobusu).
    Dzięki temu mam wspaniałego siniaka na kolanie :].Ten jakże cudowny, romantyczny wieczór spędziłam za przeproszeniem dymając po tym zadupiu, jakim jest Radość :/ a następnie na przystanku autobusowym, czekając na to cholerne 115. O ile ciekawe było patrzenie na przejeżdżające przez pobliską stację pociągi i śpiewanie „Engine,engine number 9, on the NewYork transit line,
    If my train goes off the track, pick it up, pick it up,
    Pick it up-Back on the scene, Crispy and clean”, o tyle przestało mnie bawić rozmyślanie nad moją samotnością…buuu musiało do tego w końcu dojść. Myślałam, że Quatro mi na kopie, ale w gruncie rzeczy skończyło się to całkiem bezpiecznie i już w ciepłym (jak ciepłym :/) autobusie jadącym w kierunku domu :D
    W sumie to mogę się cieszyć, że nie siedziałam cały czas sama w domu. Teraz jest już wieczór, ja mam dwie ciekawe książki do przeczytania. Jedna o Tupac’ku, a druga to jakiś świetny thriller, (który udało się Quatre wyrwać siłą bibliotekarce ;) ) z kompa leci nie, co innego ja „Walk on by”..
    Kawy brak… bo, po co? Dzisiaj już się na pewno nie przyda… Tęsknię…? Ale, za czym…? Sama już nie wiem…

    —————||||||—————–
    15.02.2005r.

    Znowu nie ma netu.. a miał być najpóźniej o 14, już przestałam wierzyć, że cokolwiek zrobią.
    Nudy mnie dobijają, umówiłabym się, ale nie ma za bardzo, z kim i jak ech…
    Przeczytałam 150 stron książki o Tupacu ;) pewnie ją jutro skończę, przesłuchałam wszystkie fajne piosenki (nawet ułożyłam ciekawą płytkę, którą się teraz katuję :) )
    A po za tym robiłam codzienne czynności, łącznie z ganieniem z odkurzaczem za gigantycznym pająkiem po całej kuchni :D
    Nawet się nie darłam :) więc po moim bohaterskim czynie poszłam się pochwalić Justynie :)
    A co teraz? Była szarlotka, ba nawet kawa po obiedzie, ale i tak jakoś nudno i smutno.
    Muszę iść po ten chrzaniony rentgen :/ ale samej mi się nie chce :( trzeba wyciągnąć Quatre, a jak narazie to idę spać, bo już 23:45.
    Muszę stwierdzić, że o większości z Was (tych, którzy to będą czytać) myślałam dzisiaj ;)(a czy pozytywnie, czy negatywnie, to zachowam to dla siebie :P )

    Przed 00:18 nastąpił postęp ;) udało mi się na chwilę połączyć z gadu ;)

    A ktoś z Was za mną chociaż troszkę tęsknił? :> :] Tylko bez kłamstw :P

    —————||||||—————–

    16.02.2005

    21:18 Dzisiaj skończyłam czytać książkę o 2Pac’u i mam neta ;-)

    ::Ech…

    11 komentarzy

    Mood:Smutna, zła, przybita
    Health:[0] nie ma to jak choroba :/
    Emots:[0] brak pozytywnych :( :P [to wszystko przez te czerwone wystawy i pewnie przez to że nigdy w życiu nie jadłam "białego sera z dżemem" :P he he]

    |Part 1|

    Nie ma to jak choroba. Najgorsze co może być, nudne i takie beznadziejne, wprowadzające w dosć nie zdrowy stan psychiczny, a po za tym ile trzeba sie nacierpieć :(

    ::Podsumowanie:Nigdy więcej nie chorować!

    |Part 2|

    Zbliżają sie Walentynki… kto w ogóle to wymyślił? Nie lubię tego pseudoświęta, jakoś przytłacza mnie brak drugiej osoby. Kolejny 14 lutego minie mi… w stanie liczbowym 1…
    Gdzie jesteś moja „pokrewna duszo”?

    ::Podsumowanie:Zaprzestaje poszukiwań, może sama przyjdzie?!

    |Part 3|

    Chyba mi odbija!!! Czym ja się przejmuje? To pewnie wina tej choroby, albo faktu, ze robię się stara, zgoszkniała i samotna :D
    Mówcie do mnie babciu Luz ;)

    ::Podsumowanie: Chyba nie warto komentować tego co się ze mną dzieje :] mam nadzieje, że to chwilowy stan

    |Part 4|

    Pozdrowienia lecą do: Kulik [tylko ty o mnie pamiętasz] : Venom [za skuteczne lekarstwa] : Skomlik [za życzenia szybkiego powrotu do zdrowia i za to,że nie sprawdziłeś mi co dostałam z historii :P ] : KO [za pomoc w tworzeniu stronki BOB] : Forrest i Arek [za niespodziewana wizytę i prześcieradło w Barbi :D ] : Jacuś [za to, że siedzi na niewidocznym na gg i żadko się odzywa :P :D ] : FreeQ [radio działa :D, dobrze, ze sie udało :)]

    Ps: Jak kogoś pominęłam to przepraszam :D możecie to mi wytknąć w komentarzach, tym razem nie będę gryzła ;) :P

    —————||||||||—————
    dopisane: 16:43

    Michał śpiewa mi przez skypa „Synu” :)) he he, a to tylko dlatego, że słychac je było przez głośniki odemnie z kompa :)

    Dodatkowe pozdro: Kudeł[nie zapomniałaś o mnie :D i pamiętaj, że Twoja klawiatura jest niedo zdarcia] : Terrorysta [hmm...za uświadomienie, że istnieje coś takiego jak ser biały z dżemem :P i za "strusia" z allegro :] ] :P:P:P

    |Point 1|

    Tak jak Ci obiecałam moja droga przyjaciółko obsmaruję Cię na blogu! ha ha! :] :P
    Powiem wszystkim!
    Wiecie co Kura robiła na niemieckim :> Jak to określiła „rozdziewiczała ołówkiem kartonik po soku pomarańczowym” [moim soczku :(( buu]
    A póżniej wyżywała się na nim i dziurawiła go, a następnie stwierdziła, że to kartonik- zboczeniec i wbiła mu długopis na samym dole.

    ::Podsumowanie:Jesteś NIENORMALNA! :D i za to Cię cenię!

    |Point 2|

    W piątek wszystko się zmieniło.
    Wiele rzeczy się skończyło, inne powróciły na nowo [a wcale tego nie chciałam], a inne zaczęły….

    ::Podsumowanie:Piątek dniem przełomowym w moim życiu.

    |Point 3|

    Pozdrowienia lęcą do: Medic [dzięki za pomoc :D:D :*] : Terrorysty [chociaż za te złośliwości nie powinnam :P] : Grzenia [poprostu dziękuję] : Kury [za Twoj wrodzony debilizm] : Kulik [za te Twoje nieudane 95% :P]


    • RSS