wiem, ze dawno nic nie pisałam…dlaczego? bo mi się poprostu mi się nie chciało :P
10 listopada minęła mi połowa mojej ekukacji w liceum…szkoda myśleć, że niedługo sie to skończy, bo naprawdę polubiłam moją głupią klasę… i będzie mi szkoda, że już za 1,5 roku nie będę się z nimi codziennie widywać i wygłupiać…w końcu są jak jakaś rodzina (po 7,8 czy nawet 9 godzin dziennie z nimi przebywam).
same połowinki były bardzo udane. zabawa przednia, dj nawet nie źle grał, my dzieci Chrobrego tańcowaliśmy do końca :D
okazało się że jest multum znajomych :D i było naprawdę się z kim bawić :D
impreza trwałą do 3 nad ranem i muszę się przyznać że zostałam do samiutkiego końca:D
na szczęście nikt się nie spił :)