dumle blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 2.2004

    Yo ziomale!
    Tracham sobie dzis bryką jak wporzo umcyk, z ziomalem pingpongiem. Nagle
    lookam, a tu śmiga dojara, szmaty ma cool, aż widać jej majtki z uzdą, na
    gałach matriksy, normalnie zajebaszczo. Koleś szybko zlepil balwana i
    pyta -
    sciemniamy? Nie chciałem, bo z niego przygas i zawsze trzodę robi. No i
    widać że to blachara, a moja bryka to trabant po tuningu. Mi to tito,
    ziomal, mówię, palimy trampki, jutro tejknę od zgreda fure i pościemniamy,
    zresztą dziś nie mam genów nawet na ciurlanie dropsa. Poza tym jutro
    pogrzeb a ja czeski jestem i nie chcę rano schizować. Ziomal walnął karpia i looka
    na mnie jakbym miał errora ale gada MTV brachu -sobie możesz nawet bić
    Niemca po kasku jak lubisz. Uderzyliśmy jeszcze do Maca i wrzuciliśmy po
    wieśmaku a potem na chawire.

    Yo! Spox! Pozdro!

    Słownik:
    -lepić bałwany – zażywać amfetaminę
    -bić Niemca po kasku – onanizować się
    -blachara – dziewczyna, której podobają się chłopcy mający dobre auta
    -bez trzody chlewnej – spokojnie, bez zbędnego pośpiechu
    -czeski jestem – nic nie umiem
    -ciurlać dropsa – uprawiać seks oralny
    -dojara – kobieta z dużymi piersiami
    -dzień zagłady – wywiadówka
    -K3 – określenie randki: kino, kolacja, kopulacja
    -kanarinios – kontrolerzy biletów
    -kaszlaki – papierosy Klubowe
    -karmić łabędzie – wymiotować
    -majtki z uzdą – stringi
    -matriksy – okulary
    -mieć error – mieć trudności ze zrozumieniem czegoś
    -mi to tito – nic mnie to nie = obchodzi
    -MTV – skrót od: mnie to wali
    -na Irak – na pewno
    -nie mieć genów – być zniechęconym do wszystkiego
    -paćkarnia – plastyka
    -palić trampki – uciekać z lekcji
    -pinpong – o kimś niewielkiego wzrostu
    -pizza – trądzik
    -pogrzeb – praca klasowa
    -przygas – mało rozgarnięty chłopak
    -robić trzodę – zachowywać się niestosownie
    -RWD – skrót od: ratuj własną dupę – uciekamy
    -schizować – panikować
    -sorka – ogólnie o nauczycielce, siostra, przepraszam
    -szczańsko – radość, śmiech
    -szmalarny – człowiek bogaty
    -tejknąć – wziąć, często bez pozwolenia
    -umcyk – mężczyzna, który jeYdzi samochodem, słuchając muzyki techno
    -walnąć karpia – zdziwić się
    -wiesław – człowiek ubierający się niegustownie, niemodnie
    -wygib – osoba uważana za dziwną
    -zajebaszczo/zajebiaszczo/zajebiście – doskonale, dobrze, świetnie
    zarzucić
    - zjeść zdzisiu? – czy coś cię dziwi?
    -zapalić znicza – zapalić papierosa
    gal0205.jpg

    W niedzielę (15 lutego) na znanej każdej osobie stacji ze złotym słoneczkiem w prawym górnym rogu późnym wieczorem leci show Kuby Wojewódzkiego. Pomimo iż znany jest ze swojego chamskiego usposobienia to zdarza się, że go oglądam. Bardzo dobre było wydanie z Mariuszem Pudzianowskim, Anitą Lipnicką i Porterem i długo by wymieniać, gdyby nie ten niedzielny odcinek. Gośćmi byli: Majka Jeżowska i Sistars. Kuba obniżył poziom swoich rozmów i dowcipów do chamskich i często nie miłych, sprośnych tekstów. Jest aż nudny do obrzygania. Szkoda, że za wszelką cenę chce być zabawny. Upadł nisko. Z Jeżowskiej zrobił damskiego pedofila i starą zboczoną babę śpiewającą piosenki dla przedszkolaków, a to, że był chamski dla Sistars to inna sprawa. Szkoda mi było BartQa, koleś jest naprawdę miły dla fanów (pozdrawiam chat room ze strony, sistars.prv.pl- Dzięki za wszystko a szczególnie za poniedziałkową rozmowę). Po co Wojewódzki tak mu jeździł? Wszyscy w trójkę powinni mu przysrać, a ja następnym razem zastanowię się za nim włączę ten program. Szkoda, że już nie jest taki zabawny jak kiedyś.
    pop430493.jpg

    Około 23 Sistars zaczęło grać. Rozpoczęli rewelacyjnie. Zagrali Nie przestawaj, Siłę Sióstr, Ding Dong, Spadaj, Najgorsze, Synu, Było, co było, Tiny Sister, Hangin’ around- ślicznie im to wyszło, i kilka innych kawałków (np. z Numerem Raz). Pomiędzy oczywiście wrzucały gadki, pojazdy na squad, przedstawianie squadu itd. To ostatnie wypadło super, ^_^ kto widział ten wie, o co chodzi (bożyszcz :P)
    Wszystko byłoby pięknie gdyby nie ten gruby ochroniarz, który zasłaniał mi plecami kawałek sceny, ale nie marudząc byłam przecież pod samą sceną i dokładnie ich widziałam (około 120 centymetrów). Kiedy już zeszli i ochrona poszła wszyscy zaczęli krzyczeć jeszcze jeden. No i się udało, tylko z korzyścią dla mnie, bo już wtedy stałam pod samiutką sceną ^_^ Po bisowaniu DJ Mario zajął się imprezą. Potańczyłyśmy chwilę w oczekiwaniu na siostry. Pierwsza w książeczce od płyty podpisała się N’talia, kolejna była Lil’sista od U-1 i Maru$ia nie zdążyłam wziąć podpisu. Aha męczą mnie tu żeby zaznaczyć fakt, że to sista wysoka wzięła te dwa autografy- no, co mi jakoś głupio było podejść. Koniecznie chciałam dorwać BartQa i wziąć od niego podpis jednak, kiedy nadarzyła się okazja był tak objuczony sprzętem, że podpisanie się na kartce byłoby niemożliwe. No trudno. Lecz sisty nie dały za wygraną i kazały mi wziąć płaszcz i iść po ten autograf. Tak też zrobiłam. Pierwszą osobą, jaką spotkałam był tata sisty wysokiej, który już po nas przyjechał. Obok stał, BarteQ no i w końcu zebrałam się na odwagę i poprosiłam o ten autograf ^-^ (nawet z dedykacją)- Naprawdę spoko koleś.
    To były chyba najlepsze (jak dotąd) Walentynki. Dzięki sisty! Mam nadzieję, że na następny koncert też pójdziemy razem ^_^.
    sistars.jpg

    Ech. W końcu pojechałyśmy na koncert. Po drodze zgarnęliśmy z przystanku Paulę.
    Na miejscu byłyśmy około 20.16. Myślałam, że nikogo jeszcze nie ma, ale się mocno pomyliłam. W kolejce stało już ponad 120 osób. Trochę nam miny zrzedły, ale cóż miałyśmy innego zrobić jak nie pójść grzecznie na koniec kolejki. Przez kolejne 50 minut za nami ustawił się niezły tłumek. Od wejścia dało się słyszeć jakieś krzyki niezadowolenia. Później z premedytacją próbowałyśmy się wepchnąć na chama, ale tata sisty wysokiej załatwił nam obejście kolejki przez podwórko Apetytu Architekta. Podałyśmy nasze nazwiska, babka potwierdziła dała pieczątkę na nadgarstek i w ten oto magiczny sposób znalazłyśmy się w środku. Oczywiście Ci, co weszli wcześniej weszli zdążyli już nakopcić. Bleee. Głównym (mądrym) pomysłem było to, żebyśmy się nie ruszały z okolic sceny, bo potem może być problem z zobaczeniem grupy z bliska. Podczas gdy piłyśmy colę za 5 zyli (ZDZIERSTWO) przeszedł obok nas (z sześć razy) Przemo, U-1 i BarteQ. Ale ani razu nie poprosiłam o podpis. Impreza rozkręcał DJ Mario.

    Trochę się niecierpliwię. Siedze u sisty wysokiej i psuję jej bloga.
    Mam nadzieję, że szef klubu wpisła nas na listę rezerwacji i że nie będziemy miały nie miłej niespodzianki.
    Ciekawe co by było gdyby Paula sama musiała by wejść na imprę?
    Nie, nie chcę o tym myśleć :)

    Miała z nami jechać większa ekipa, jednak losy różnie się toczą i nie kązdy miał chwilę czasu na wspólny wypad: Dzięki za pamięć. Pozdro dla Krisa- wiem, że ten mały potwór którego teraz pilnujesz przy najmniejszym szmeże za drzwiami zadzwonił by po policję, Quatre- tak, tak mama, Qudłi i Michał- pozdrów go niech szybko wraca do zdrowia, Monia i Redut- miłych Walentynek

    n242b.jpg

    Wczoraj poszłam z moją starszą sistą na Pizzę.
    W restauracji odchodziły dziwne akcje np. talerz od kawy jeżdził nam po całym stole- wyglądało to jak: Jesteś w ukrytej kamerze!
    Tam też spotkałm męża znanej aktorki, którego ja kojarzę jak przez mgłę. On na pizzy, a żona biega po sklepach (też ją widziałyśmy. Sista mówi, że gra fryzjerkę w serialu „na wspólnej”)
    Potem musiałam błagać s Justynę, żeby poszła ze mną do MediaMarktu (obok) po płytkę Sistars. Po 10 minutowym klęczeniu :) udało mi się ją ubłagać. Zdąrzyłyśmy dojść do drzwi wyjściowych, a okazało się, że zaczął padać śnieg.
    No trudno!!! Ja chcę płytę!!!
    Kiedy przechodziłyśmy pod budynkiem Polsatu minęłyśmy grupkę sześciu osób. Spojrzałam się na nich i zobaczyłam łysą dziewczynę w sztruksowym płaszczyku. Ej! To N’tallia z Sistars a za nią BarteQ. ALE FART. Tylko dlaczego ja DOPIERO IDĘ PO PŁYTĘ???? Kurcze. Ale moż nie przepadło wszystko bo w sobotę (14 lutego idę na ich koncert):)))
    Ach…. ta płyta jest boska. POLECAM szczególnie Fale i (nie z tej płyty) Zeszyt Rymów
    foto.jpg


    • RSS