dumle blog

    Twój nowy blog

    Wpisy z okresu: 8.2003

    polsital.jpg
    Ostatnio do Polski przylecieli włoscy skauci. Spędziłam z nimi jeden z najlepszych tygodni wakacji.
    Pozdrawiam: Fernande,Antonelle,Giuliane, Roberte, Rose, Angele, Antonelle, Francesce, Marię Teresę, Salvatora, Rocca, Luigiego, Sossia, Antonia, Luce, Antonia, i czwórkę muzyków z zespołu.
    Piotrka, Basię, Dorotę, Gosię, Beti, Paulę, Monikę, Sebę, Wróbla, Kiliśa, Mateo, Asię, Wieśka i wszystkich innych

    Greetings for our skaut group. I love you, and you must go to Poland COMING SOON!!!I miss you….

    Z góry przepraszam, że od tak długiego czasu na blogu nie ukazywały się żadne nowe notki. Spowodowane to było barkiem czasu i chęci obcowania z komputerem.

    Jak widać blog ma nowy wygląd. Napiszcie czy Wam się podoba. To ważne! Musiałam go ożywić. A moja radosna twórczość mogła jakoś w tym pomóc.
    Jedną z „nowości” są szablony stworzone dla Was. Na razie możecie zobaczyć tylko próbki. Jeżeli będziecie chcieli dostać jakiś szablon wystarczy do mnie napisać i podać kolor szablonu (na razie mam niebieski, zielony i czerwono-żółty). Więc to na razie tyle. Aha! I jeszcze button! Pamiętajcie o nim przy odświeżaniu swoich linków…

    Pielgrzymka.

    2 komentarzy

    Postanowiłam iść na pielgrzymkę. Szło wielu znajomych więc „czemu nie?”
    Od kilku dni trwały zapisy w WAPM do grupy szarej (czyli harcerskiej). I jak chciałam tak się stało. Zostałam zakfalifikowana jako uczestniczka 23 Warszawskiej akademickiej pielgrzymki metropolitalnej. Jednak jak domyślają się bardziej zorientowani pielgrzymi z Warszawy nadal powinni iść więc co ja robię przy komputerze? Drogą wyjaśnienia po przejściu około 120 km musiałam wrócić do domu. Nie było to spowodowane odciskami, bolącymi nogami, czy innymi schorzeniami. Poprostu zatrułam się począkami. He he he… jakie to życie jest głupie. Mówi się trudno. Intencja odmówiona, amoże w przyszłym roku uda mi się dojść bez problemów.

    Pozdrowienia dla całej grupy szarej (i służby porządkowej)
    z3.jpg

    To był jeden z obzów z których ciężko było wrócić. Chodzi mi bardziej o przywiązanie się do osób, miejsca niż problemów lokomocyjnych.
    Wszystkie „głupie akcje”, zabawne sytuacje, oraz te przykre (których było kilka) za nimi tęskni się najbardziej. Nie będę rozpisywać się jak było, poprostu jeden z lepszych wyjazdów. Na nim:
    *) zapoczątkowałam swoją naukę gry na gitarze
    *) zaczęłam jeść kaszki mleczno-ryżowe dla małych dzieci :)
    *) pisać pamiętnik
    *) kończyć prowadzenie śpiewnika
    *) uświadomiłam sobie jak dawno nie jadłam frytek i jak dawno ne słuchałam Korna
    *) jak dobrze mieć tyle przyjaciół
    *) doszło do mnie że mam już piąte „dziecko krzyżowe” (pozdrawiam je wszystkie)
    *) że nie ważny jest wiek
    *) nauczyłam się przeżucać naleśniki
    *) próbowałam uczuć się pływać, ale skutki tego były marne (przypomina mi się Jacek śpiewający „…Zostawcie Tytanika, nie wyławiajcie go…”
    *) dwa razy widziałam spadającą gwiazdę.
    *) rzucałam petardami i wymalowana jak rambo czołgałam się o drugiej w nocy po lesie
    *) powiedziałam do Niemca druhno…(he he he)
    *) po raz pierwszy i ostatni widziałam na żywo „cicho-ciemnych”
    *) spodobała mi się pewna piosenka, a raczej dwie: Kołysanka zabijanka i tej drugiej nie znam tytułu.
    *) spałam na metalowym mieczu…łeeee ale było niewygodnie
    *) nauczyłam się (mimowolnie) zachowywać zimną krew
    *) spodobały mi się jescze bardziej piosenki SDM-u i Bukowiny
    itd….

    Pozdrawiam wszystkich. A szczególnie:

    Patrycję,Figurę,Bunię,Magdę,Paulę,Olę N.,
    Mrozannę,Fifę,Mibułkę,Klaudię,
    Wysoką,Janusa,Kasię,Annę Z.,
    Asię N.,Stasia (małego i dużego),
    Bożego,Leszcza,Szymona,Niemca,Napsa,
    Jacka,Kawka,Rzele,Sebe,Wróbla,Alka,Żelazka,Baciosa,Trauta,
    Sosnę,Michała,Dominika(traktorzystę),Natkę,
    Grzesia,Ola,Chomika,Kotta,
    Łysego,Wieśka,Sebastiana,Bolka,
    Ratownika,Dzikiego,
    Panią Danusię i panią Doktór,Franka :),
    Łaciatą,
    Banderasa,Monikę,całe 82 Żywioły,Patyka i innych których nie pozdrowiłam.


    • RSS